Archiwum dla luty 15, 2008

Układanka

12.02.2008
Ten wieczór był nasz (mój i dziecka). Bawiliśmy się w rożne gry, karmiliśmy się i ścinaliśmy włosy. Najpierw ja poddałem się ostrzu nr.5 o długości 19mm. Potem poprawiłem na 16mm. Wreszcie Bartosz zasiadł w swoim słynnym, wielokrotnie wspomnianym, wysłużonym krzesełku i niepewnie patrzył na moją dłoń trzymającą maszynkę, która po cichu lecz złowrogo warczała. Na początku patrzył nieufnie na to wszystko ale pozwolił się ‘ściąć’. Po kilku minutach jednak zaczął jęczeć i marudzić, więc ukróciłem jego cierpienia i poszliśmy obaj brać prysznic.

Potem zaczęliśmy się bawić w pokoju. I tu wielkie zaskoczenie. Tego dnia kupiłem do jedzenia m.in. puszkę z tuńczykiem. Oczywiście dzieciunio od razu zainteresowało się tym przedmiotem. Położył puszkę na stoliczku i zaczął ją podnosić do góry a potem opuszczać. Potem zrobił coś jeszcze dziwniejszego. Na puszcze położył płytę cd a na płycie dezodorant! Robił to ze skupieniem przewyższającym to towarzyszące oglądaniu ‘Reksia’. Potem zdjął dezodorant z tej ‘wieży’ i zdjął płytę. Wtedy ja ustawiłem budowle z powrotem. Bartoszkowi bardzo się to spodobało i wydało zabawne. Potem zmienialiśmy konfigurację jeszcze kilka razy.

Skomentuj »