Archiwum dla czerwiec, 2009

Bartosz i tata

Zabawy z Bartuniem stanowią bardzo przyjemny element wspólnych wypraw oraz siedzenia z pupciuniem w domu. Wolę zabawy na powietrzy, bo jest wiecej miejsca, bezpeczniej i sprzety domowe nie są narażone na zniszneczenie. Ostatnio jest ciepło, więc często chodzimy na huśtawki.

Tym razem stało się coś niespodziewanego. Rozhuśtałem Bartunia na odpowiednią wysokość, po czym sam sobie na chwile siadłem a drugiej  z huśtawek. A wtedy rezolutny synek zatrzymał bieg swojej i podszedł do mnie. Zobaczył, że nieco się kołysałem do przodu i tyłu. Synuś podszedł do mnie z przodu i złapał za nogę.


Otóż moja kochana pupcia zaczęła mnie pchać do tyłu i ciągnąć do przodu na huśtawce! Niesamowite zważywszy na to, że Dzieciunio warzy jakąś szóstą część mojej wagi póki co i jest prawie 2 razy mniejszy. Jednak walczył jak młody lew i tygrys i udało mu się mnie kilka razy pobujać. Ja miałem ubaw po pachy.



Skomentuj »

Fotki urodzinowe i nie tylko

Oto kilka zaleglych zdjęć:

Bartuń przedrzeżnia dinozaura. Dobrze, że gadzina sztuczną jest.

Przy tak kochanym dziecku nawet pantery robią się słodkie jak kociaki. Nasz tygrysek rządzi!

A to wspaniałe zdjęcie wykonane przez…

Więcej >>>TUTAJ<<<

Skomentuj »

3 LATKA!!!

I z tej okazji zrobiłem filmik. Wkrótce zdjęcia i opisy.


Bartuś, jak widać na załączonym zdjęciu, nie mógł się doczekać, kiedy w końcu będzie mógł powydłubywać kolorowe ozdoby z urodzinowego tortu. Ukradkiem, kiedy nikt nie patrzył zawsze starał się uszczknąć coś.No ale przecież nikt nie będzie upominał jubilata w tak doniosłym dniu.

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI TRZECICH URODZIN SYNKU!

Skomentuj »

Bujane Tygrysy

Od dawna zabawiamy naszego kochanego synka przy pomocy mocnego koca i naszych rąk. Koc układamy na podobieństwo hamaku a rąk używamy jako huśtawki. Bartuś bardzo to lubi i śmieje się do rozpuku podczas bujania. Ostatnio bardzo nas zaskoczył.

Otóż po zakończeniu bujania, synek zajął się przeszukiwaniem swoich koszy z zabawkami. Robi to ostatnio często i nic nie wzbudziło naszych podejrzeń. Nic nie zapowiadało tego, co miało za chwilę nastąpić.

Za chwilę przyjrzałem się dokładniej temu, co robił syneczek. I co się okazało? Oto mała pupcia położyła plastikowego tygrysa na kocu i poprosił mnie aby mu pomóc go rozbujać na kocu. Co prawda Bartunio już kilka razy huśtał misia na huśtawce, ale bujanie tygrysa na kocu udało mu się po raz pierwszy. To ci dopiero!





Skomentuj »

Pociąg

Oto co się nam przytrafiło przed wyruszeniem pociągu z lotniska Balice do centrum Krakowa podczas ostatniego urlopu.

Bartoszek  miał ten zaszczyt zasiadać w fotelu maszynisty. Pan maszynista był zszokowany faktem, że syneczek wyłączył silnik a następnie próbował dodać gazu. Na szczęście nie udało się mu niczego zepsuć i dojechaliśmy planowo.

A oto dokument z tamtego, wiekopomnego wydarzenia. TA DAAAM!!!

A oto ta maszyna:


Skomentuj »