Bujane Tygrysy

Od dawna zabawiamy naszego kochanego synka przy pomocy mocnego koca i naszych rąk. Koc układamy na podobieństwo hamaku a rąk używamy jako huśtawki. Bartuś bardzo to lubi i śmieje się do rozpuku podczas bujania. Ostatnio bardzo nas zaskoczył.

Otóż po zakończeniu bujania, synek zajął się przeszukiwaniem swoich koszy z zabawkami. Robi to ostatnio często i nic nie wzbudziło naszych podejrzeń. Nic nie zapowiadało tego, co miało za chwilę nastąpić.

Za chwilę przyjrzałem się dokładniej temu, co robił syneczek. I co się okazało? Oto mała pupcia położyła plastikowego tygrysa na kocu i poprosił mnie aby mu pomóc go rozbujać na kocu. Co prawda Bartunio już kilka razy huśtał misia na huśtawce, ale bujanie tygrysa na kocu udało mu się po raz pierwszy. To ci dopiero!





Zostaw komentarz