Organizator Zabaw

22.07.2009

Jakiś tydzień temu wybraliśmy się wszyscy na plac zabaw. Byłem ja, buziunia i Mamunia. Zależało mi na tym, aby Bartuś pohuśtał się razem z Mamą tak samo jak robił ze mną. Przy okazji bujał Mamusię oraz zrobił coś niezwykłego.

Kiedy już usadowiliśmy się na drabinkach, Bartuń postanowił porozdzielać nam zadania. Dokładnie określał kto ma wchodzić na górę i w jakiej kolejności. Potem pilotował nas na zjeżdżalnię i ‘wypuszczał z bramki’ niczym Hoffer na zawodach skoków narciarskich. Dzieciunio jeszcze kilka razy rządził i dzielił. Pozwolił mi (a raczej nakazał) i Mamusi wdrapać się na drabinki i zjechać ze zjeżdżalni. To dopiero Bartuś.

Zostaw komentarz