23.07.2009
TO STRASZNE I NIESŁYCHANE!
Nie mogę w to jeszcze uwierzyć!
Otóż po przyjściu z przedszkola Bartunio zjadł niesłychane ilości jogurtu! Właściwie ja go karmiłem, ponieważ synuś skupiał na się na Smerfach. A oto ten potężny jogurt:

No, może nie aż tak. Ale za to tak:

Czyli równowartość dwóch pełnych szklanek! A potem zjadł jeszcze kilka rzeczy. To dopiero żarłok!


