22.07.2009i
Dziś Bartunio ostatni raz poszedł do swojego przedszkola. Bardzo mu się oczywiście podobało. Na pożegnanie dał pani buzi, pomachał rączką i zrobił ‘papa’. Pani się bardzo ucieszyła i pochwaliła synka, ponieważ był grzeczny (akurat był).
Ciekawie jak przeżyły to jego wszystkie wielbicielki z Page Hill?
Przy okazji zobrazuje logistycznie nasze przemieszczanie się w piątek:

v
1 i 2 to trasa jaką pokonałem taksówką z Bartuniem do przedszkola oraz potem sam blisko miejsca pracy. 3 to mój spacer poranny do pracy. 4 to powrót z pracy i dojście do przedszkola. 5 to powrót do domu. Potem jeszcze wychodziłem dokupić prąd itp. W sumie będzie ponad 7km na nogach tego dnia.
Wkrótce wkleję zdjęcia z serwisu google maps.
