Rowerek

No  i stało się nieuniknione! To co powinno się już zresztą wydarzyć w tym wieku. Jako kolejny szczebel męskiej inicjacji po nauce chodzenia i mówienia, Bartunio jak każdy szanujący się mały mężczyzna zapragnął już od kilku tygodni poszaleć na trójkołowcu. Co prawda póki co maszyna jest napędzana siłą swoich koni to znaczy nóg, ale dla Bartosza była to nieopisana frajda.

Odwiedziliśmy właśnie Ciocię Elę i wujka Piotrka oraz Marzenkę, Kamila i Agnieszkę w Tarnowskich Górach. Podczas tej krótkiej acz owocnej ekskursji mieliśmy okazje skoro się napocić, szczególnie Bartosz, który dzielnie stawiał swoje pierwsze kroki w cyklingu. Z Wydatną i nieocenioną pomocą Marzenki udało nam się przez jakieś 20 minut jechać z czego Bartosz samodzielnie pokonał kilkaset metrów! Oby tak dalej Bartoszu.



Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.