Za oknem -10 stopni. Rano było nawet -18 co mi nie przeszkodziło dziś biegać. Ale to jest blog Bartoszka a nie moja tuba reklamowa.
Tym postem cofamy się aż do maja, kiedy to wybraliśmy się do Tarnowskich Gór we trójkę. Synek miał okazje po raz pierwszy jechać na rowerku, czyli wprawiać w ruch mechanizm. Wcześniej tylko sobie siedział biernie.
W drugiej części filmu jest szalona zabawa Bartunia z Marzenką nagrana podczas naszego krótkiego pobytu w listopadzie. Jak widać i słychać, dużo się działo i były emocje.i
Zdjęcia pochodzą z tego roku. Miłego oglądania!
