Bartosz bardzo Nas ostatnio rozbawił. Był chory kilka dni i siedział w domu. Postanowiłem go nieco rozruszać i pokazałem mu czerwony samochód – Fiat 126p.
Pomyślałem, że to zaciekawi Buziunie, że to auto nazywa się tak, jak młodsze dzieci w przedszkolu, czyli Maluch. Nie spodziewałem się jednak w którym kierunku pobiegną myśli synka i co ciekawego mu się skojarzy z tym. I Bartoszek spełnił wszelkie oczekiwania w mimowolnym rozbawianiu Nas.
Powiedziałem: Bartuś zobacz, to atuo nazywa się MALUCH.
Synek.: Tak… a to duże czarne to chyba ‘Starszak’:)

